Aktualności

Strona 1 z 7  » »»

Dzieło Izaaka Waltona – autorem jednego rozdziału jest jego przyjaciel Charles Cotton - po raz pierwszy ukazało się drukiem w 1653 roku w Anglii i od tego czasu miało blisko 500 wydań w świecie – więcej miała tylko Biblia.

Więcej

Warto przypomnieć, że dwa lata temu pojawił się nowy, ciekawy magazyn dla muszkarzy „Sztuka Łowienia“. Kolegów, którzy do tej pory nie mieli go w ręku, zachęcam do sięgnięcia po niego...

Więcej

Wędki Loop

Miałem możliwość obejrzeć i obrzucać całą loopowską trójkę z kolorowej serii . Były to wędziska: czarne #5-6 o długości 9', niebieskie identycznej klasy i długości oraz żółte #5-6 o długości 9' 3". Wszystkie wędziska zbudowane są na ładnych, smukłych blankach. W przekroju widać, że producent nie pożałował na nie grafitu, co w czasie łowienia powinno mieć pozytywny wpływ na ich wytrzymałość. Pozwoliłem sobie na małą sesję rzutową nad jeziorem. Przy zastosowaniu tych samych linek, to znaczy DT5F, WF6F, oraz 9m głowicy Steelwater w klasie 6, uzyskane odległości były powtarzalne i porównywalne.

Dla linek pływających nie stanowiło problemu osiągnięcie odległości 20-23m, przy zastosowaniu głowicy 21-25m. Nie są to na pewno ostateczne wyniki, jakie można osiągnąć tymi wędziskami. Podczas prób zmagałem się z silnym wiatrem, który pozwalał rzucać jedynie w przerwach między szkwałami. Na osiągany dystans nie miała wpływu zróżnicowana akcja wędzisk. Najbardziej uniwersalną, średnią akcję ma seria czarna. Niebieska to patyk dla zwolenników muchówek bardzo szybkich. Najbardziej do gustu przypadła mi żółta - wolna, ale bardzo dynamiczna, łudząco podobna do Sage'owskiej SPL-ki. Przy próbach rzutu na celność, w bardzo niesprzyjających warunkach meteorologicznych należy podkreślić zalety czarnej wędki. Przy odległości od celu w granicach 10-15m, przy użyciu linki DT5F liczba trafień była największa.

Największe było również skupienie trafień podczas zastosowania rzutu rolowanego. Między kijkami poszczególnych serii nie odczuwa się istotnych różnic wagowych. W ciągu trzech godzin wędkowania udało mi się zaciąć i wyholować cztery pstrągi w granicach od 1,5 do 2 kg. Ryby złowione zostały żółtą wędką. Hol przebiegał bez najmniejszych zakłóceń, prowadzenie ryby było bardzo dobre a amortyzacja wyśmienita.

Żaden z pstrągów zapiętych na oliwkowego damsela, wykonanego na haku nr 10 nie spiął się podczas wyskoków nad wodę. Wszystkie wędziska prezentują się bardzo dobrze, jednak w relacji jakości do ceny na prowadzenie wysuwa się seria czarna, o której śmiało można powiedzieć, że jest najlepszym kijem muchowym w przedziale cenowym do 500PLN, jaki muszkarze w Polsce mają możliwość zakupić. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza planując zakup swojej pierwszej rasowej muchówki.

16.05.2001 r. Artur Banachowski